Na zakupy po matę edukacyjną

Dodano: 2015-02-17 00:00:00
Wyświetleń: 0
Średnia ocena: 0,00 (wszystkich głosów: 0)

Jedną z najciekawszych form zabawy dla niemowlaka gwarantuje mata edukacyjna. Jest to nowoczesny i niezwykle praktyczny sposób na pogodzeniu kilka aspektów – użyteczności, rozwoju i samodoskonalenia maluszka oraz zajęcia jego uwagi. Jak wybrać odpowiednią matę? Spójrz na kolejne fragmenty niniejszego artykułu.
Mata edukacyjna powinna być solidna i urozmaicona. Ma być pełno rozmaitych bajerów, które pozwolą na sprytne zespolenie nauki i zabawy. Generalnie jest to rozbudowana i o wiele bardziej oryginalna forma kojca. Maluszek może być w pobliżu rodziców, a opiekuni mogą rzucać okiem na to, jak i gdzie bawi się ich pociecha. Mata zapewnia więcej swobody niż łóżeczko czy leżaczek, jest bezpieczna, ale także niesamowicie intrygująca z perspektywy chętnego poznawać świat brzdąca.
W taką zabawkę zdecydowanie warto zainwestować. Jest idealnym rozwiązaniem w zasadzie na cały pierwszy roczek życia dzieciaczka, a czasem nawet na znacznie dłużej. Na macie edukacyjnej kładziemy już niemowlaka trzymiesięcznego. W ten sposób może on zacząć łapać rączkami przedmioty wiszące i zainstalowane na tego typu kojcu, uczyć się odróżniać kolory czy wyczuwać kształty. Szkrab wyciąga rączki, starając się złapać akcesoria, które dostrzega, co frapuje go i przyciąga jego uwagę na tyle, że nie płacze, jest zaintrygowany i zaangażowany w pierwsze formy prostych zabaw. Wraz z biegiem czasu w zachwycie przekręca się na brzuszek, podciąga w górę główkę, próbuje podnosić ciałko aż wreszcie raczkować. To dopiero w drugim półroczu, ale dzięki frajdzie dostarczanej przez matę edukacyjną wyżej wymienione oznaki rozwoju brzdąca mogą nastąpić nieco wcześniej, a na pewno nie z opóźnieniem. Chęć dotykania zabaweczek, przytulania maskotek, włączania piszczałek i chwytania rączkami szeleszczących elementów maty sprawia, że maluch robi nieświadomie ogromne postępy, jeżeli chodzi o samodoskonalenie. Wyrabia w sobie nowe nawyki oraz poznaje otaczającą go rzeczywistość. Jest ożywiony, rozbudzony i wykazuje spore zainteresowanie już nie tylko spaniem i jedzeniem. Zwyczajna wydawać by się mogło mata edukacyjna to świetna zabawka, która pełni istotne funkcje rozwojowe.
Kolejne miesiące pozwalają na odkrywanie przez naszą pociechę następnych możliwości, jakie niesie ze sobą zabawa na macie. Szkrab zaczyna wyczuwać, który z elementów pasuje, do którego kształtu, rozpoznaje barwy, doskonale wie, co wcisnąć, aby włączyła się jego ulubiona melodia, rozumuje sens przesiadywania na macie i wyczula swe zmysły – ćwiczy wzrok, dotyk oraz słuch. Bawi się kolorami, figurami, kształtami, rozmaitością zawartych na macie zabawek, wzorami i motywami. Osłuchuje się ze słowami, piosenkami, liczeniem i wierszykami. Ambitni rodzice od razu decydują się także na to, aby wyposażyć maluszka w maty edukacyjne z wersjami dźwiękowymi w językach obcych, najczęściej w wersji anglojęzycznej, co daje sposobność przede wszystkim obycia się brzdąca z obcym akcentem. Niewykluczone, że błyskawicznie rozwijająca się pamięć maluszka pozwoli na to, aby dzieciak szlifował swe umiejętności językowe, które zaowocują w przyszłości łatwością przyswajania wiedzy i szybkością nauki języków obcych.
Zanim jednak zainwestujemy jakiekolwiek pieniądze w maty edukacyjne, dobrze byłoby popatrzeć na kilka aspektów z tym zakupem związanych. Otóż najistotniejszą kwestią są nie tyle bajery, jakie mat gwarantuje, ale przede wszystkim wymiary. Co do rozmiarówki do konieczne jest dokładne wymierzenie, aby nie nabyć za małej maty. Dziecko musi być umiejscowione na niej swobodnie. Potrzebuje dużej przestrzeni, bo żywiołowy niemowlak nie usiedzi w miejscu, ale ma się obracać, przekręcać na brzuszek z plecków i odwrotnie, później raczkować. Do tego potrzebna jest zatem jak największa przestrzeń. Kolejna sprawa to to, aby wybierać modele z delikatnie podniesionymi krawędziami. Na rynku artykułów dziecięcych znajdują się także maty edukacyjne wykończone specjalnymi poduszeczkami, które mają za zadanie ochraniać delikatną główkę maluszka. Następna sprawa związana z kupnem stosownej maty to tkanina, z jakiej jest ona wykonana. I tak za optymalne uznaje się modele z naturalnych materiałów, które mają dodatkowo warstewkę izolującą. Jest to tkanina wszywana bezpośrednio pod matę po to, aby zmiękczyć podłoże. Tym samym dziecko może przesiadywać na macie ile tylko chce, bez obaw o to, że będzie mu twardo lub że przeziębi się. Specjaliści radzą, ab wybierać maty edukacyjne z materiałami o różnych fakturach. Po co? Otóż daje to sposobność „wyćwiczenia” u niemowlaka zmysłu dotyku. Z perspektywy rodzica natomiast, dobrze jest dowiedzieć się czy materiał nadaje się do częstego prania i jak owe pranie znosi – czy na przykład nie ulega zafarbowaniu bądź deformacji w postaci rozciągnięcia czy wręcz przeciwnie – obkurczenia. Niezbędne jest również w tej kwestii zwrócenie uwagi na sposób montowania maty a mianowicie na to czy jest ona łatwa i nieskomplikowana do rozłożenia i złożenia. Warto, by była wyposażona w troczki bądź sznureczki, dając sposobność jej przenoszenia komfortowo z miejsca na miejsce. Niektóre modele mają też wygodne uchwyty. Melodyjki, jakie uruchamiamy po włączeniu przycisków znajdujących się na macie powinny nie być nudne, monotonne i drażniące, aby nie zniechęcić maluszka. Zabawki natomiast im bardziej zróżnicowane i odmienne jedna od drugiej tym z pewnością lepiej dla szkraba, który ową rozmaitość ewidentnie doceni. Przyda się także popatrzenie na matę edukacyjną od strony
praktycznej. Elementy i akcesoria na niej zawieszone musza być nie tylko różne, ale także proste do zdemontowania i w razie potrzeby założenia ponownie. Nie będzie dzięki temu kłopotu, gdy okaże się, że dziecku któraś z zabawek nie przypadnie do gustu lub wręcz przeciwnie – jeśli maluszek wyjątkowo polubi jakieś akcesoria będziemy mogli je wziąć ze sobą na spacer czy wyjazd, bez konieczności pakowania całej maty.

Kategorie
Galeria
Podziel się!
Oceń artykuł
InspiroCMS © 2010. Wszelkie prawa zastrzeżone. | Zgłoś błąd